Dune Resort Mielno

„Veni, vidi, vici” – skwitował swoje zwycięstwo w bitwie pod Zelą Juliusz Cezar. „Przybyłem, zobaczyłem, kupiłem” mogliby za wielkim starożytnym wodzem zawołać ci, którzy po bitwie z własnymi myślami zdecydowali się na zakup nieruchomości gotowej, a nie takiej która dopiero się buduje albo jest zaledwie obietnicą dewelopera.

Dune Resort Mielno

Czasami decyzja o tym, czy kupić nieruchomość jeszcze w fazie budowy, czy po jej zakończeniu, bywa trudna. Kuszą oferty bonifikat dla tych, którzy będą pierwsi… I na potencjalnie nieco niższej cenie kończą się ewentualne korzyści. Ewentualne, bo nie jest wcale powiedziane, że dom, albo mieszkanie za kilka miesięcy musi kosztować więcej.

Za to argumentów na rzecz przeciwnego podejścia, czyli spokojnego namysłu, namacalnego sprawdzenia jak wygląda gotowy obiekt i na tej podstawie podjęcia decyzji o zakupie, jest mnóstwo.

Rzecz elementarna: wybudowany budynek po prostu widzimy. Odpadają takie zagrożenia jak to, że obiekt nie powstanie w zapowiedzianym terminie lub że będą się zmieniać jego wykonawcy, co zawsze powoduje opóźnienia i kłopotliwy stan, kiedy w razie usterek nie wiadomo do końca, kto zawinił i  kto powinien niedoróbki naprawić.

Tymczasem jak donoszą media i serwisy ekonomiczne sytuacja na rynku budowlanym jest trudna. Rośnie liczba firm z kłopotami. Działa tu trudny do przewidzenia – jeśli chodzi o poziom – wzrost materiałów budowlanych podnoszący koszty inwestycji. Inna stale utrzymująca się trudność  to deficyt pracowników budowlanych i z tej przyczyny rosnące ich oczekiwania płacowe. To znów skutkuje wzrostem ogólnych kosztów. Firmy słabną, niektóre bankrutują, inne przeżywają bolesne restrukturyzacje. 

Kiedy więc oglądamy gotowe już, realne wnętrza, mamy pewność, że żadna niespodzianka ze strony wykonawcy nas nie spotka.

Dodatkowo oglądając ukończone wnętrza, widzimy nie wizualizację, która jest może w miarę konkretną zapowiedzią wyglądu miejsca, ale jednak tylko obrazem. Nie każdy ma wyobraźnię przestrzenną na tyle rozbudowaną, by w myślach „zobaczyć” wielkość, układ pomieszczeń a co za tym idzie możliwości jego zaaranżowania.

Nie mniej ważne jest to, że można obejrzeć cały obiekt: w jakim standardzie został wykończony w częściach wspólnych, w jakiej kolorystyce, jak wygląda jako całość w kontekście otoczenia.

Dla osób, które nabywają nieruchomości mieszkaniowe od deweloperów z zamiarem ich komercyjnego wykorzystywania, na pewno istotne jest to, że mogą je oddać pod wynajem niejako z marszu.  Wtedy zainwestowane pieniądze, zaczynają od razu przynosić przychody.

W przypadku nieruchomości inwestycyjnych na rzecz decyzji o zakupie przemawia na pewno informacja o tym, jak na rynku funkcjonują podobne obiekty, jakie przynoszą realne przychody, jak są oceniane przez potencjalnych wynajmujących. Jeśli zaś są już wynajmowane lokale w określonym miejscu, informacje o powodzeniu najmu i uzyskiwanych parametrach finansowych stają się bezcenne.

Jeśli zaś nieruchomość, na przykład apartament w atrakcyjnej turystycznie lokalizacji, ma służyć własnym celom kupującego, na pewno korzyścią jest fakt, że można się do niego wprowadzić dosłownie nazajutrz po zawarciu aktu notarialnego.

Jest jeszcze jedna ważna okoliczność, jeśli chodzi na przykład o osoby kupujące apartamenty nad morzem a na stałe mieszkające gdzieś w głębi Polski. Lokal przejęty w stanie deweloperskim oznacza konieczność wykonania szeregu prac wykończeniowych, zakupu wyposażenia, armatury i sprzętu gospodarstwa domowego. To zajmuje czas i jest kłopotliwe z powodu konieczności osobistego nadzoru nad pracami. Decydując się na zakup gotowego lokalu nabywca ustrzeże się straty wynikających  z konieczności znalezienia i nadzorowanie ekipy wykończeniowej, remontów i zaopatrzenia w materiały.

Nie ulega wątpliwości, że zakup gotowej nieruchomości jest opcją wygodną i bezpieczną. Ułatwia ona również uzyskanie kredytu lub pożyczki, bowiem banki chętniej przyjmują jako zabezpieczenie domy, mieszkania i apartamenty, który budowa już się zakończyła niż pozostające w różnych fazach realizacji.